Sobotnie popołudnie miało dostarczyć siatkarskich emocji. SMS PZPS Szczyrk I mierzył się we własnej hali z zespołem Enea Klub Siatkarski Piła. Emocje na pewno były, ale chyba nie do końca takie, jakich spodziewali się sympatycy pilskiej drużyny.


Na kilka godzin przed meczem dowiedzieliśmy się, że kolejny raz w tym sezonie zespół z Piły musi zmagać się z kłopotami zdrowotnymi. O ile kontuzja Łucji Kuriaty była oczywista, o tyle absencja Agnieszki Czerwińskiej, Oliwii Urban, czy Ewy Machowskiej mocno uderzyła w ekipę z Grodu Staszica. Najbardziej niepokojące są doniesienia dotyczące libero, ponieważ tu będzie konieczny zabieg, a przerwa może potrwać nawet kilka tygodni.


Mimo dużych osłabień kadrowych, KS Piła był faworytem meczu w Szczyrku. I choć SMS wczoraj pokonał PGE LTS Legionovię Legionowo 3:1, mało kto dzisiaj spodziewał się podobnego wyniku. A jednak młode zawodniczki ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego zagrały kapitalnie od samego początku. Bardzo dobra zagrywka, pewne ataki i doskonała gra w obronie złożyły się w całość, która dała zwycięstwo nad pilankami. Choć przyjezdne próbowały walczyć, to ewidentnie nie był to ich dzień. Ciężar zdobywania punktów spoczywał na barkach dwóch przyjmujących: Julii Papszun i Julity Molendy. Rotacje w składzie też niewiele wniosły, ponieważ rywalki zdecydowanie były lepiej dysponowane.


Teraz przed pilankami długa droga do domu i w następny weekend mecz z Nysą. Pozostaje pytanie, jak będzie wyglądać sytuacja kadrowa KS Piła w nadchodzącym tygodniu.


SMS PZPS Szczyrk I – Enea Klub Siatkarski Piła 3:0 (25:18, 25:23, 25:16)

SMS PZPS Szczyrk I: Maja Wysocka, Zofia Pinderska, Michalina Sikora, Alicja Koprowska, Aleksandra Wika, Weronika Janusz, Nicole Gucwa (libero) oraz Zofia Bąkowska, Eva Michelson, Klaudia Bladocha


Enea Klub Siatkarski Piła: Julia Papszun, Julita Molenda, Kamila Kobus, Alina Bartkowska-Kluza, Wiktoria Pisarska, Emilia Szubert, Magdalena Piekarz (libero) oraz Natalia Sidor, Joanna Szmelter, Katarzyna Góźdź, Katarzyna Bagrowska