Zawodniczki Enea Klubu Siatkarskiego Piła rozpoczęły przygotowania do nowego sezonu. Sztab szkoleniowy tak zaplanował zajęcia, by do startu ligi wszystko zostało dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. O tym jak wyglądają pierwsze dni po powrocie do treningów, dlaczego akurat Piła i jak będzie wyglądał plan sparingowy opowiedziały siatkarki oraz trener.

Anna Dorywalska
KS Piła to klub, który walczy o jak najwyższe cele i jest bardzo dobrze zorganizowany. To przeważyło o tym, że wybrałam ten klub. Spodziewam się, że po sezonie stanę tutaj ze złotym medalem i awansem do ekstraklasy. To jest na pewno nasz cel i po to pracujemy. Pierwsze treningi dają w kość, szczególnie po przerwie ciężko jest wejść, ale trzeba pracować, żeby później było łatwiej.


Jagoda Michałek
O powrocie do Piły zdecydowało przede wszystkim to, jak tutaj się pracuje, jaki jest sztab, jakie są dziewczyny, jaki skład jest zbudowany, ale też nie ukrywam, że trochę było tęskno. Wydaje mi się, że jak by popatrzeć na moją karierę to mogłoby się wydawać, że to jest taki naturalny krok, że w końcu do tego domu wrócę i ten sezon wydaje mi się, że był tym odpowiednim. Mamy ambitne, bardzo wysokie cele i chciałabym jak najbardziej w tym uczestniczyć, a super, że mogę to robić w mieście rodzinnym. Gra w domu na początku może być takim czynnikiem stresowym, jednak trochę osób mnie zna, będzie rodzina. Te mecze domowe zawsze rządzą się takimi swoimi prawami i nie powiem, że jak występowałam w innych barwach, to zawsze lekki stres był przed meczem w Pile. Jednak z perspektywy czasu, im dalej w sezon, tym będzie to większą korzyścią, że gram u siebie. Bardzo lubię halę w Pile, kibice robią dużą robotę, a atmosfera w hali jest najlepsza w pierwszej lidze.


Malwina Stachowiak
Bardzo fajnie jest wrócić, trochę się stęskniłam za Piłą. Zdecydowałam się wrócić, ponieważ postanowiłam sobie, że do Piły to ja jeszcze kiedyś wrócę, no i była taka okazja, bardzo dobra i zachęcająca. Do tego Piła jest też jednym z lepszych klubów w pierwszej lidze, dlatego taka była moja decyzja. Po sezonie najlepiej jest się spodziewać niespodziewanego, ciężkiej pracy i masy szczęścia na sam koniec sezonu.


Damian Zemło
Przygotowania zaczęliśmy od sporej ilości diagnostyki. Najpierw testy w Rehasporcie w Poznaniu, potem z naszym zaprzyjaźnionym Ars Medicalem dokończymy badania. Następnie trzy i pół tygodnia pracy nas systemami, nad techniką. Pod koniec sierpnia dwa sparingi z Chemikiem Police, dalej turniej w Pile i turniej w Łodzi, który jest tydzień przed samą ligą. Liga jest dość wypłaszczona. Na spotkaniu całej ligi pracowano nad tym, żeby liga odbywała się głównie w soboty i to się udało.

Inf: Marcin Maziarz/KS Piła